Sen się obraził i przez czas bliżej nie określony postanowił się spóźniać. Czasem nie przychodzi wcale, a wówczas Wyobraźnia wkracza do swego warsztatu. Chwyta za pędzle. Przeraża i zachwyca. Przepięknie prezentuje wielotonowość szarości.
Dziś jest inaczej. Czerwień i pomarańcz ustąpiła miejsca sepii przetykanej złotem. Pachnie Późną Jesienią tudzież Wczesną Zimą, która niezmiennie lubuje się we mgle. Tak jak ja. Ta delikatna tkanina idealnie pasuje na wszelkie okoliczności i do każdego rodzaju posiłku.
Czuję się dobrze. Fizycznie i emocjonalnie. Tak. Chyba. Raczej. Przeważnie...
P.S.: Jakieś przedziwne komunikaty mnie się wyświetlają, że coś tam nie gra z moim kontem Google+, a gdy chcę skonfigurować wyskakuje jakiś paskudny błąd. Czy ktoś się orientuje może o co chodzi??
3 komentarze:
Ja to już się zupełnie przestałam w tych Googlach łapać.
Ale w wolnej chwili muszę spróbować to jakoś ogranąć, bo zaczynam mieć problemy z lokalizacją zdjęć, filmów i innych rzeczy.
I ciągle mam obawy, czy za dużo rzeczy nie wypłynie na forum publiczne i nie połączy się w logiczny ciąg - czego wolałabym raczej uniknąć.
Mi tam w guuglach nic nie wyskakuje, G+ usunąłem, nawet nazwisko zmieniłem, im mniej o mnie wiedzą tym lepiej...
A co do bezsenności dobrze jest poczytać a nie leżeć i czekać na sen :)
Buźka :*
Prześlij komentarz