sobota, 18 sierpnia 2018

71.

Uwielbiam zatracać się w chaosie. Uporządkowałam go do perfekcji, po swojemu. Panuję nad nim. Jestem Mistrzem władania nieskończonym obszarem.
Poniekąd.


 Nawet wtedy, gdy wydaje mi się, że tracę kontrolę- uświadamiam sobie, iż wszystko dokładnie tak ma być. Bliżej nieokreślony porządek, który mnie pochłania, a ja (z wielką rozkoszą) wszystkiemu się poddaję.

***

W moich szufladach, bezkresnych, nie uraczysz kurzu. Wszystkie powrzucane tam skrawki pamięci, przecieram regularnie. Czas jest mi wdzięczny, chociaż nie zwalnia. Nawet gdy spisuję się na medal.
Patrzy mi w oczy, delikatnie dotyka ramion i karku.
Obiecuje wiele, lecz nigdy nie czeka. Trwa w biegu.

W nagrodę pozwala mi, od czasu do czasu, ustawiać wskazówki.
Później, gdy całkiem się zatracę, śmieje mi się w twarz i zostawia ciemne włosy w kompletnym nieładzie. Wie, że i tak ma nade mną władzę.
Pozwalam mu tak myśleć.
Niech straci pokorę.
Pan Czas.

Brak komentarzy: