poniedziałek, 3 września 2018

84.

Żarówka pękła. Zostawiła po sobie tysiące mikroskopijnych szkieł. Większość z nich utkwiła gdzieś w okolicy mostka, niczym najpiękniejsza biżuteria świata.

Los bywa przewrotny. Negocjuję z Nim warunki. Póki co bezczelnie śmieje mi się w twarz.

Brak komentarzy: