Coraz częściej się plączę. W inspiracje. Jestem tak zainspirowana, że chyba oszaleję. Mózg przepełniony, bliski eksplozji. Inspiracje... Tak, nawet one mogą się przejeść.
***
Na zakurzonej posadzce korytarza odciśnięte ślady męskich stóp. Są zbyt duże na damskie, zbyt małe na dowód istnienia Yeti. Z pewnością nogi, które wędrowały tym szlakiem należą do ludzkiego samca. Być może się zgubił, bo nikt od wieków tędy nie chodził. Ostatnio chyba w poprzednim życiu? Dokładnie nie pamiętam.
3 komentarze:
a co to za INSPIRACJE ???
Czasem wolę ich przesyt (inspiracji), niż być na poziomie zero. Chcę wiedzieć że żyję, choćby w najokrutniejszy sposób. Ale muszę czuć!
Może jakiś samiec znaczył teren?
Prześlij komentarz