Otaczam się wanilią. Ta zasłona słodkości mi służy, jestem niedostrzegalna. Wyczuwalna. Czasem lubię przemknąć pomiędzy jednym a drugim łykiem kawy niezaczepiona. Dyskutując zaciekle ze swoimi myślami, nieustannie obrzucającymi się na wzajem mięsem.
Tak, nadal kolekcjonuję sprzeczności. Wybieram unikalne egzemplarze, dbam o nie i noszę zawsze przy sobie. O dziwo moja torba nie jest przez nie cięższa. To one sprawiają, że wciąż potrafię unieść się ponad tym ponad.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz