Marzę o bezkresnej bieli, by przetoczyć się przez te iskrzące połacie. Tęsknię za krajobrazem ze wspomnień, za śnieżynką na czubku nosa. Gorąca herbata z plasterkiem pomarańczy skutecznie wprowadza mnie w przyjemny klimat, rozgrzewam się radosnym płomieniem tańczącym w kominku.
W sercu zaś nadal mam chłód, którego nie potrafię się wyzbyć. Pomimo wielu prób.
Moim zdaniem przyjaciele nie powinni się wzajemnie oceniać. Tolerując swoją "inność" oraz indywidualność, można iść przez życie wspierając się. Niestety po raz kolejny istotny element się wykruszył, kryształowa kula pękła by uwolnić swoją zawartość. Szybko i bezpowrotnie. Ludzie to egoiści. Zaczynam wierzyć, że przyjaźń nie istnieje. Tak na prawdę, tylko Bóg może mnie ocenać, gdyż nikt nie jest idealny a każdy z nas popełnia masę beznadziejnych błędów. Ważne, aby widzieć swoje słabości, nauczyć się z nimi żyć i wciągać wnioski by poddawać się procesowi samodoskonalenia. Inaczej jest, gdy ktoś, tak jak wydawało by się bliska mi osoba, jest przekonany o swej nieskazitelności. Przykre to jest i wypada tylko współczuć.
W związku z powyższym , niestety nie mam chrzestnej matki dla mojego, nienarodzonego jeszcze, dziecka.
2 komentarze:
yyyyyy....???
aż tak bardzo narozrabiałaś w jej oczach?
Po prostu jestem nieidealna i popełniam błędy, w przeciwieństwie do niej.
Prześlij komentarz