środa, 15 kwietnia 2015

61.


***
Pomiędzy słowami, domysłami. Przemykam, przedzieram się, zgrabnie lawirując na krawędzi. Przekraczam granice, instynktownie. Jednocześnie, używam jedynie przemyślanych wyrazów, by uniknąć złego ich doboru. Coś w stylu nie za słodkiego marcepanu, z nutą pomarańczy. Obowiązkowo.

Zachwycam się codziennością, która z gracją objawia mi się w nowych kreacjach. Nie doceniałam Jej. Nie dostrzegałam Jej piękna i wyjątkowego, naturalnego uroku, który bez wątpienia posiada. Dziś otuliła mnie miękkim, różowym kocem. Jest mi ciepło. Gdzieś w okolicach serca.


2 komentarze:

mała czarna pisze...

"Jest mi ciepło. Gdzieś w okolicach serca"
ach, czy może być piękniej? :)
Uściski! :*

Unknown pisze...

dlaczego na krawędzi ?