czwartek, 16 kwietnia 2015

62.

***
Dziś, gdy jestem świadoma bardziej niż byłam dwa, no może pięć lat temu, ze zdumieniem przecieram oczy. Obserwuję samą siebie, niezatraconą w czeluściach pamięci, tańczącą boso po zdrowym rozsądku. Pomimo przejść, przeżyć. Lekceważącą "powinnaś" i "musisz".

Zazdroszczę JEJ. Tej "mi" ze wspomnień. 


3 komentarze:

Unknown pisze...

ostatnio mam myśli, że bardzo bym chciała mieć ten rozum co teraz, a mieć 10 lat mniej ;-)

mała czarna pisze...

Ojj podpisuję się pod powyższym komentarzem! :)

Anonimowy pisze...

Latka lecą, czas pędzi (dosłownie!) zbyt szybko. Szkoda, że nie wymyślono (jeszcze) tabletki na długowieczność, albo na możliwość cofnięcia się (choćby jednorazowo) w czasie...