***
Dziś, gdy jestem świadoma bardziej niż byłam dwa, no może pięć lat temu, ze zdumieniem przecieram oczy. Obserwuję samą siebie, niezatraconą w czeluściach pamięci, tańczącą boso po zdrowym rozsądku. Pomimo przejść, przeżyć. Lekceważącą "powinnaś" i "musisz".
Zazdroszczę JEJ. Tej "mi" ze wspomnień.
3 komentarze:
ostatnio mam myśli, że bardzo bym chciała mieć ten rozum co teraz, a mieć 10 lat mniej ;-)
Ojj podpisuję się pod powyższym komentarzem! :)
Latka lecą, czas pędzi (dosłownie!) zbyt szybko. Szkoda, że nie wymyślono (jeszcze) tabletki na długowieczność, albo na możliwość cofnięcia się (choćby jednorazowo) w czasie...
Prześlij komentarz