poniedziałek, 27 sierpnia 2018

82.

Czasami przeszłość do nas wraca, czy tego chcemy, czy nie.  Nęka i w wielkim szale bierze się za pranie wszystkiego, co wpadnie w jej spracowane ręce.
Swoją drogą to fascynujące jak wiele informacji nosimy w sobie, ukrytych w najodleglejszych zakamarkach podświadomości. Przeszłość odkrywa swe karty nagle i bez ostrzeżenia.
 Skalpuje duszę z rozkosznej uśmiechem na swej pomarszczonej twarzy.


Gdy o tym myślę, to boli.
Gdy o tym nie myślę to prawie nie boli. 


Jak wiele jesteśmy w stanie wyrzucić ze swojej głowy, wymazać, wyprzeć. Nie potrzebujemy do tego żadnych zaklęć oraz magicznych eliksirów. Wystarczy pragnienie i chwila skupienia. Czarna wstęga przewiązana na nieaktualnym zdjęciu. 

Bywa też tak, że tak bardzo chcemy chronić poświęcając własne, poniekąd, korzyści. Nic nie jest tylko czarne lub białe. Kawa tez może być z mlekiem. Bitą śmietaną i cynamonem.  Konsekwencje przyjdą później. Na deser. Zbyt słodki by zjeść go w całości bez porzygania. 

?
.


Spoglądam w siebie. Wiem, że to nie prawda.
Poniekąd.

Brak komentarzy: