wtorek, 26 listopada 2013

18.

Tylko jak poradzić sobie z tym narastającym bólem, umiejscowionym tuż nad karkiem, tuż pod głównym centrum dowodzenia? Jak przejść do normalnego porządku, skupić się na zielonej herbacie, podczas gdy wszystko w okół ma barwę purpury, gdzie nie gdzie przetkaną szkarłatną nicią?

Nikt nigdy tego nie chciał. Ludzie na ulicy wciąż fałszywie uśmiechają się do siebie. Ich myśli są mętne i chłodne jak poranki na przełomie listopada i grudnia. Lubują się we mgle.

2 komentarze:

Unknown pisze...

no fakt dziwny czas teraz mamy

Boski pisze...

Hmmmm... może meliska pomoże?