Tylko jak poradzić sobie z tym narastającym bólem, umiejscowionym tuż nad karkiem, tuż pod głównym centrum dowodzenia? Jak przejść do normalnego porządku, skupić się na zielonej herbacie, podczas gdy wszystko w okół ma barwę purpury, gdzie nie gdzie przetkaną szkarłatną nicią?
Nikt nigdy tego nie chciał. Ludzie na ulicy wciąż fałszywie uśmiechają się do siebie. Ich myśli są mętne i chłodne jak poranki na przełomie listopada i grudnia. Lubują się we mgle.
2 komentarze:
no fakt dziwny czas teraz mamy
Hmmmm... może meliska pomoże?
Prześlij komentarz