Mój prywatny balkonowy ogród wyposażony został w wygodny fotel. Chwytam promienie słońca, zapach wiosny, ciszę. Przez ułamek chwili nie myślę o problemach, obowiązkach. Na dalszy plan odchodzą gorzkie wspomnienia niedawnych wydarzeń.
To dziwne, jak zachowuje się człowiek w obliczu zagrożenia. Prawie dwa miesiące minęły od wypadku Pierworodnego, od tych długich godzin, minut, sekund w oczekiwaniu na zakończenie operacji i... wyrok? Prawdę?
Czasem mamy więcej szczęścia niż nam się wydaje. Szczęście w nieszczęściu, tak bardzo niedoceniane przez nas a jednak tak potrzebne. Mówią, że Czas leczy rany, że Nadzieja matką głupich.
Jak bardzo głupia jestem! Jak bardzo lubię siebie za to kurczowe trzymanie się rękawa mej Matki!
Gdy życie staje przed Tobą w całej okazałości, jak zaskakujące są wówczas Twoje myśli. Teraz wiem, że nic bym nie zmieniła. Życie bez mojego dziecka nie ma sensu.
Nie miałoby go z pewnością.
Dziękuję za to, że jest.
1 komentarz:
Bardzo przypominasz mi sposobem pisania pewną dziewczynę sprzed 1,5 roku. Ja wróciłam, a ona zniknęła. Zastanawiam się, czy przypadkiem właśnie jej nie znalazłam? Hmm...
Jeśli tak, to widzę, że wiele się u Ciebie zmieniło. Podobnie zresztą jak u mnie. Mam nadzieję, że już wszystko ok z Pierworodnym?
Prześlij komentarz