środa, 6 sierpnia 2014

Minuta za minutą...

... ucieka zbyt szybko. Niektóre chwile zbyt piękne, zbyt ulotne by móc się w pełni nimi nacieszyć. Kolejny paradoks, który nie do końca przypadł mi do gustu. 

Czas dłuży się, gdy czekam. Gdy oczekuję czegoś ważnego. Odpowiedzi, które zwykle nie nadchodzą. Jednak wciąż mam Nadzieję, a ona- uparta, nie poddaje się tak łatwo. Powinnam brać z niej przykład, konsekwentnie.

Konsekwentnie dążę do celu. Nie jestem w stanie powiedzieć, który to z kolei. Wnioskuję jednak, iż wart jest zachodu więc trwam w tym błogim oczekiwaniu. Czuwam.

Do przodu.