niedziela, 16 września 2018

85.

Gdy brakuje Ci miejsca, dla siebie wewnątrz Ciebie, co robisz?
Gdy ktoś zaprasza kogoś na bezpieczny, poniekąd, wysoki strych. Do miejsca, które było tylko Twoje. Co robisz?

Gdy lata upływają jak mgnienia oka, a Ty nadal tkwisz obok bajki, której jesteś autorem. Obok.
Na zewnątrz. Co robisz?

Nie chcesz, kurwa, gości. Goście nie powinni wchodzić na strych.
Bez Mojej Zgody.

Bez
Mojej
Zgody
.


Gości zapraszamy do salonu. Niech sobie tam będą, nawet na dłużej.
Dni. Tygodnie. Lata.
Ile chcą. Ile chcesz.
Mogą wchodzić w butach na dywan. Kruszyć na stół.
Śmiać się. Płakać. Hałasować.
Rozlewać kawę.
W salonie.


Strych jest, kurwa, mój.


Wypad.

2 komentarze:

Sarahh pisze...

Mowa o gościach. A ktoś wyjątkowy?

Pani eM. pisze...

Piękny Motyl, na przykład?;)